tutaj znajdzie się to, co nie może aspirować do miana wypraw, a mimo to jest warte mszy. oraz nowości.
Kategorie: Wszystkie | !Rower | !Wspin | Góry | Inne
RSS
czwartek, 12 lutego 2009
Łojenie

Z wpisów na blogu można by wnioskować, że całkowicie zaniedbałem swoje "pierwsze dziecko" czyli wspinanie. Nic bardziej mylnego! Zeszły sezon, co prawda, okazał się zmarnowany z powodu kontuzji barku (odniesionej zresztą na rowerze w sierpniu 2007, szczegóły tutaj - dzień 20.), ale za to ten zamierzam uczciwie przewspinać. Co z tego wyjdzie, to zobaczymy, bo rower nadal mnie bardzo "kręci" ;) i coś czuję, że można oczekiwać małej wojny między tymi dwiema pasjami :)

Ale że przewspinać zamierzam, to i treningu nie zaniedbuję. Od połowy października jestem na ściance co najmniej dwa razy w tygodniu. No i widać postęp! O proszę, jakiego silnego i wielkiego fakera się już dorobiłem! :D

Miki z kijem na fakerze ;)
Miki z kijem na fakerze ;)

Zazdrośnicy twierdzą, że to przerost formy, ale dziewczyny są zachwycone ;);)
Czego i Wam życzę.

czwartek, 11 października 2007
Co weekend się borykam...

... z moralnymi konsekwencjami nastepującego postanowienia: "Teraz to już na pewno przepiszę kronikę z Giro de Bohemia!".
I niestety, co weekend kicha. Ostatni upłynał pod znakiem odpoczynku po wyprawie na taryfie pracowniczej, poprzedni pod gwiazdą Wodza Wszystkich Wodzów. Pod jakim znakiem upłynie następny...?

A tymczasem kolejna wyprawa - jeśli nie za pasem - to przynajmniej w powijakach. Rozważamy wyjazd do Hiszpanii na zwiedzowspinanie w marcu (a propos, kiedy są święta wielkanocne?). Moja siostra zmierza tam na stypendium od lutego, więc w marcu Jak w garncu i będzie już nieźle zadomowiona i gotowa zwiedzać szersze okolice Murcii, w których i cieplej istotnie niż pod ołowianym niebem Łodzi (w deszczu) nurkowej. Byle zdrowia (bark wspinaczkowy!) i kasy starczyło...

Ukwiecona sadzawka

P.S. Do Lavinki: A co! ja też mam kwiatki! :p

ZaliczGmine.pl button stats bikestats.pl Moje tegoroczne wycieczki Moje zeszłoroczne wycieczki