tutaj znajdzie się to, co nie może aspirować do miana wypraw, a mimo to jest warte mszy. oraz nowości.
Blog > Komentarze do wpisu
Zelezna Ruda
Mapka planowanej trasy przejazdu przez Czechy

No to jestesmy w sercu gor Szumawy. Ale po kolei

Bagaznik Magdy naprawilismy bez problemu, na dodatek za darmo. Ten adres okazal sie genialny! Mimo to z Pilzna wyjechalismy pozno (o 12!!), no i mielismy ciezki dzien, bo raz, ze 83 km z lekka tendencja pod gore, a dwa - gorsze - bo wiatr wial w ryj, albo z przodoboku i to cholernie mocno (jak na wytrzymalosc praktycznie samotnego rowerzysty, czy ja wiem, ze 20 km/h co najmniej). Zmeczenia tym dniem nie czulismy zreszta za bardzo az do nazajutrz, czyli dzisiaj, kiedo to przyszlo sie wspinac z 460 m npm na prawie tysiac. Potwierdzona wysokosc to 945 m npm, ale bylo wyzej, tylko nie bylo tabliczki ani szczegolowej mapy, zeby sprawdzic dokladnie.
Po drodze jeszcze byla wymiana gumy i regulacja przerzutki w Magdy rowerze, zatem miast dojechac dzis do Borovej Lady, czyli pod 70 km, dojechalismy tylko do Zelaznej Rusy (raptem 30 km, ale z tego 15 ostro pod gore). No i moze jeszcze bysmy pojechali dalej, ale pogoda wyraznie sie psula, a do kolejnego kempingu ponad 40 km. W sumie zatem dobrze ze nie pojechalismy, bo wkrotce po rozbiciu namiotu zaczelo lac. Teraz jest jeszcze na dodatek zimno (z 15 stopni). Ale jest internet! :D

Jutro sprobujemy mimo wszystko dojechac do Cernej w Posumavi - co prawda to 70 km po gorach, ale jednak wiecej w dol niz gore, moze sie uda...?

Natomiast bez watpliwosci juz widac, ze bez dojezdzania koleja sie niestety nie obedzie. Wstepnie zdecydowalismy sie "oszukac" na odcinku z Pragi do Liberca i tym razem "darowac sobie" Czeski Raj z opcja, ze kiedys pojedziemy tam na wspinanie. Szkoda zas by bylo odpuscic Pisek, Czeski Krumlov i Temelin, bo tam jest dalej z Polski i moze juz nigdy nie bedzie nam po drodze...? Poza tym droga do Pragi powinna byc nieco bardziej "rowerowa" (mniej falowania gora-dol) niz z Pragi na polnoc, wiec ten wariant wydaje sie przyjazniejszy na tym etapie, kiedy juz - nie ukrywajmy - jestemy nieco zmeczeni... No, ale jak zwykle wszystko "wyjdzie w praniu" :)))

Z kolowym pozdrowieniem przekazujemy do obejrzenia kilka zdjec (najedz myszka na zdjecie i poczekaj aby zobaczyc podpis) :))















sobota, 28 lipca 2007, aard
Komentarze
2007/07/28 22:00:04
Kilka? Ja tam widzę jedno :-P
-
2007/07/28 22:02:12
A, już znalazłem... wskazówka dla tak samo mało kumatych jak ja - kliknąć to zdjęcie i zmienić numerek w adresie :-)
-
2007/07/28 22:04:55
Nie, nie, po prostu wlasnie wrzucalem!! :D
-
2007/07/28 22:05:48
Aha! Czyli jestem szybszy niż jęternet w Czechach :-P
-
2007/07/28 22:08:38
Raczej niz moje pisanie w htmlu i zmniejszanie zdjec rownoczesnie :p
-
2007/07/30 19:00:43
a tu jakem automat spamujący chciałam napisać tak: A czym klikać, jak się nie ma myszki? (Pozdrowienia z Pojezierza - w t9 pójdziesza - Brodnickiego)
Ładne foty, choć ja bym je nieco dokontraściła :P
-
2007/07/30 22:33:43
A ja dodam, że ładnie mi numerek wytłuszcza :-)

Pozdrowienia z Mazowsza Zachodnie w t9: Mazowsza Zachodniego
-
2007/07/31 10:54:35
a na mojej mapie jest ZELENA a nie ZELEZNA Ruda.
to jakto?!
pozdrowienia z 3230 km dotąd ;)
-
2007/07/31 19:35:32
może to była miedź a nie żelazo i utleniło się, bo stwierdziło, że woli być blondynką, ale to już Ania z Zeleneho Wiercha już przerabiała.
-
2007/09/02 10:28:29
Ta oryginalna, bazaltowa skała - to były kamieniołom. Czasem działalność człowieka zamiast oszpecać naturę, odsłania jaj piękno. Dużo podróżowałem na rowerze po Czechosłowacji, jeśli ktoś ma pytania n/t tych dziś dwóch już krajów: Krystof_z_hor@centrum.sk
-
2007/10/06 18:24:50
No dobra, zapewne jest to były kamieniołom, skoro tak twierdzisz. Ale to przecież nie ludzie ukształtowali "piszczałki". Oni je tylko odsłonili :)
ZaliczGmine.pl button stats bikestats.pl Moje tegoroczne wycieczki Moje zeszłoroczne wycieczki